Relacja Natalii Grabowskiej z Fuertaventury

Tak jak obiecałam, mały feedback moich testów na Fuercie:)
W pierwszym tygodniu byliśmy na wyjeździe prasowym z Ford Kite Cup na południu wyspy – w Sotavento gdzie wiało bardzo mocno i nierówno. Pierwszego dnia było tak mocno że musieliśmy przerwać szkolenia i poszliśmy pływać – wzięłam C4 8mkę z nowym freestylowym barem na linkach 20, nie był to dobry pomysł bo bardzo szarpało i o dziwo kite mi często dotykał wody przy transition –nie wiem czemu bo przecież krótsze linki powinny szybciej reagować. Potem zmieniłam 8mke na 6stke reo i dodałam przedłużki do baru freestylowego i to był lepszy wybór przy tym wietrze, czuć było ze reo jest bardziej odporny na szkwały. Potem plywalam na 8mce c4, to chyba mój ulubiony latawiec.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Co do baru freestylowego – fajnie ze ma duzą pętlę do unhooked ale przy mocnym wietrze ta pętla bardzo wydłuża odległość do odpuszczonego baru – osoby z krótszymi rękami np. dziewczyny mogą mieć problem – ja np. musiałam się mocno pochylać żeby odpuscic bar na maxa przy przepowerowaniu (wiem, można jeszcze skrócić deepower). Dla dziewczyn i niższych osób chyba lepszy będzie bar uniwersalny albo freestylowy ze skróconym deepowerem.

 
Potem przyszła kolej na nową 12stkę c4.
Pływałam na niej najpierw przy za dużym wietrze ok 16 knts, potem przy wietrze 12-14 wezlow, w obu przypadkach na barze freestylowym – działało jedyne słuszne ustawienie tj skrócone linki nośne i najdłuższe linki sterujące. W innych ustawieniach latawiec przepadał lub leciał do tyłu. Pewnie gdyby wiatr nie był taki nierówny (jeden z najgorszych na jakich pływałam!) to inne ustawienia tez by wchodziły w grę. W drugim tygodniu przeniosłam się na północ wyspy do Corralejo na Flag Beach. Niesety wiało tylko 2 razy L i to na 12 stkę – raz wzięłam bar freestylowy na tych samych ustawieniach co poprzednio, potem bar uniwersalny tym razem na linkach sterujących na środkowy supeł i było ok, nie przepadał i ładnie się zachowywał przy unhooked, jednak pętla trochę za mała (byłam już przyzwyczajona do tej freestylowej, hehe). Ogólnie 12stka fajna, stabilna ale trochę wolna – ale tak już bywa z 12stkami.

 
Niestety nie czuje się jeszcze do końca wpływana, nie było okazji do np. kiteloopow ale to przez to ze rzadko wiało. Mam nadzieje ze jeszcze to nadrobię J Nie czuję się jeszcze gotowa do zawodów ale chce startowac przynajmniej w 2-3 edycjach + Międzyzdroje. Jeśli dostanę 2 tyg urlopu na majówkę to lecę do El Gouny, jeśli nie to dopiero w wakacje, pewnie Rodos 😉 będę informować jak mi się jakiś wyjazd wyklaruje!

Pozdrawiam,
Natalia



Zostaw komentarz