Znów to zrobiłem…

Po raz kolejny o tej porze znów jesteśmy na Mauro
Temperatura 25C, wiatr ok 20kt, już drugi dzień pływamy na 8/10m REO, swoją drogą absolutnie czadowe latawce, jazda na nich na fali to frajda w czystej postaci, sama esencja;), są dokładnie takie, jak być powinny: proste, skuteczne, wydajne,bezpośrednie w sterowaniu, pięknie driftują z wiatrem:)

Wciągu dnia zaliczamy z reguły trzy sesje na różnych spotach: Manawa, Litle Brake i One Eye,tak dla… urozmaicenia;)
Dziś trochę dziki dzień, rano sesja na 8m, potem odkrętka wiatru, kilka akcji rescue;), po południu wiatr wrócił do Le Morne i pływanie do zmroku znów.
Wieczorem ujawniły się nasze ‚talenty kulinarne’, pełna improwizacja:): krewetki z warzywami, ryżem, red wine,local rum, etc…

Za kilka dni napiszę coś więcej i postaram się o więcej zdjęć.



Zostaw komentarz