Wiosenna trzydniówka- testy Ozone 2011

Czwartek, od rana pełna „żarówa” 20C, kot zawzięcie drapie w szybę:)…jedziemy na lokalne testy nowych latawców Ozone 2011: C4, Catalyst , Edge.

Mapki baryczne zaktualizowane,po drodze drzewa dają znać; będzie dobra jazda!

Po godzinie z hakiem meldujemy się na spocie, warunki 17-24kt, 20C, czyli mówiąc krótko „pełen Hawaj”:), na pierwszy ogień idą Edge 2011 i C 4 2011.

Najczęstszym „komentarzem” testujących nowe Ozonki był uśmiech na twarzy po skończonej sesji.

Mnie osobiście w Edge 2011 podoba się to co zwykle w tej serii latawców co roku u Ozone, a dodatkowo na 2011 Edek jest mega prosty w prowadzeniu, stabilny, łatwo kontrolowalny i nieco szybszy/skrętniejszy niż 2010, krótko: mega fun i kontrola na najwyższym poziomie + potencjał do wysokiego poskakania, czyli to co zawsze zachwyca w Edku:):):).

C4 2011 generalnie charakter latawca tożsamy z 2010, a z DUŻYCH PLUSÓW : poprawiona stabilność, ciąg w dolnym zakresie, bardzo fajną cechą jest również dostarczanie mocy w sposób STAŁY[ to cecha wspólna wszystkich Ozonków 2011], bez szarpania, czy tracenia ciągu, zaje..sty komfort, szczególnie w nierównym wietrze! super poprawa w stosunku do zeszłorocznego modelu.

To tyle moich wstrząsających wynurzeń:), testowaliśmy [czw, sob, niedz]kilka wielkości i wszystkie modele Ozone 2011.

Jak dla mnie największym hitem jest Catalyst 2011, mega przyjemny i łatwy w prowadzeniu latawiec, z niewielkimi siłami na barze, efektywnie i miękko odpuszczający szkwały, szybki, ciasno kręcący kiteloopa, a przy mocniejszym wietrze można także wysoko poskakać. To niewiarygodne co Ozone zrobił z tym latawcem na 2011r:):):)!

Powiem Wam, że mina testujących po skończonej sesji na Catalyst 2011 …BEZCENNA:), a wcześniej niedowierzanie: cytat:”co bazowy, najtańszy model w kolekcji Ozone???, nawet nie chcę próbować”; moja odpowiedź: „ stary, po prostu spróbuj bez uprzedzeń, a potem sam ocenisz”.

Generalnie jestem Catalyst;em na tyle zachwycony[nie przypuszczałem, że kiedyś to powiem, he,he], że zostawiam dla siebie prawdopodobnie 10tkę, jako podstawowy kite kiedy już cokolwiek sensownie wieje[ czyli od ok 13/14kt do 25kt komfortowo z pełną kontrolą] .

Już poniedziałek, siedzę w pracy i liżę rany jak nasz kot:):):), za nami trzy dni konkretnego testowania w różnych warunkach i akwenach, leciutkie zakwasy, ale satysfakcja gwarantowana, myślami jestem już przy następnym pływaniu…hmm, na Catalyście oczywiście, ale się porobiło … sam w to nie wierzę, …niewiarygodnie przyjemny i wszechstronny latawiec, bez żadnego idiotycznego zadęcia, po prostu przyjemność, kontrola i zabawa w pełnym zakresie!

Każdemu kto patrząc w katalog Ozone na Catalyst;a ma wątpliwości; koniecznie polecam przepłynąć się przy najbliższej okazji….można naprawdę srogo się zdziwić:), serio!

PS: Podziękowania dla wszystkich biorących udział w spontan testach, a szczególnie:

  • Michałowi za transport, wsparcie i rozkminę logistyczną:)
  • Szymonowi za …hmmm…napęd…entuzjazm do tego sportu:) i szacuneczek za pływanie na 10tce Catalyst przy …kt[ no, na wszelki wypadek nie będę pisał ilu:):):)]

 



2 Komentarzy to “Wiosenna trzydniówka- testy Ozone 2011”

  1. piatpif pisze:

    ladnie..ladnie ale sucharki widze w uzyciu..do wody to kotek by nie wlazł :) pozdro dla wszystkich

  2. Marek pisze:

    Suchar to podstawa, bo w zimnej wodzie to tylko kaczorowi …etc

Zostaw komentarz

CommentLuv badge