Mauritius; fala jak drapieżne zwierzę

Króciutka
relacja
z naszego
październikowego
wypadu
na
Mauritius

Kilka razy już się przymierzałem do różnych ciepłych „wypasów” typu Brazylia itd.. i zawsze coś było ” pod górkę”,ale nie tym razem!!! zawzięliśmy się,jest decyzja, bilety kupione….14 Październik 2009 , lecimy na Mauritius, wyspę na Oceanie Indyjskim.

To druga półkula, gdzie ludzie chodzą do góry nogami,auta jeżdżą lewą stroną, wyże i niże rotują na opak, to samo prawo Coriolisa karze spuszczanej wodzie w wannie kręcić się w odwrotną stronę, powiadam Wam; Sodoma i Gomora:)

Mieszkanko na wyspie mieliśmy w wiosce [8km od głównego spotu], do dyspozycji pickup, którym wraz ze sprzętem dojeżdżaliśmy na pływanie.

Apartament z widokiem na Ocean, górę Brabant[dzięki niej występuje wzmocnienie terenowe wiatru, na spocie] i sąsiednią wysepkę….widoczek absolutnie bajka[ jak z folderu reklamowego]!!

Śniadania i kolacje przygotowywaliśmy sami [kucharz w ekipie-Piotrek, z którym gotowaliśmy krewetki, kalmary, Marlin'y i inne stwory morskie] podając je z lokalnym red wine na tarasie i rozkoszując się niesamowitym pejzażem!

Generalnie podstawą pływania w tym okresie i miejscu są latawce 7 i 9m i dobra wave’ówka, choć trafiliśmy dwa dni gdzie 5m wcale nie było za mało :) i jeden dzień na 11m.

Większość październikowych warunków to wiatr w zakresie 15-25kt, fala na Manawa i One Eye 3-6m, a na Little Brake 2-3m, a wszystko to  w odległości 400-700m z jednej plaży.

Oczywiście z tej samej plaży jest dostępna także „płaska woda” [ a dokładnie niezbyt ciekawy czop, jest on nieco mniejszy i bardziej regularny na kitebeach, ok 700m "z buta".

Pływałem 50/50 [w pierwszym tygodniu " na golasa" , a w drugim koszulka

1mm neoprenu], dla mnie ciekawostką był fakt używania wyraźnie

mniejszych latawców [ np. 7m OZONE Sport działa z wave'ówką 5.8" perfekcyjnie

od ok 17/18kt, a 9tka od ok.14/15kt]

Wrażenia z ujeżdżania 5m fali są NIESAMOWITE, nie do opisania słowami i zahaczają momentami o mistycyzm, a adrenalina wylewa się strumieniami przez uszy, tak czy inaczej nawet nie próbuję tego opisać, bo tylko ktoś kto tego zakosztował, będzie wiedział o czym mówię! I nie uzna mnie za nawiedzonego oszołoma.

Fala jest jak drapieżne zwierzę, zaczynasz na niej jechać, a ona zmienia kolor, groźnie marszczy grzywę, pieni się, kąsa po łydkach, próbuje pożreć, wciągnąć do wnętrza,….a jeśli się jej to nie uda i wydaje się , że wyszedłeś z tego cało , …pryska na Ciebie triumfalnie deszczem piany, pokazując kto tu rządzi, kto tu jest szefem…to Ocean i jego potęga, której na chwilę nam użyczył i dał się nią delektować, ale uwaga; no risk, no fun!!!

Zaliczyłem kilka konkretnych „mielonek” na One Eye’u i powiem szczerze, że podczas mielenia nie wiesz jak się nazywasz, gdzie lewo, prawo, góra czy dół i z jakiego pochodzisz kraju ;) .

A wracając na ziemię,Mauritius to absolutnie genialne warunki na solidny wave i myślę, że jestem w stanie poświęcić kilka innych wyjazdów na korzyść jednego na Mauro.

Spoko, spoko,nie lękajcie się;) nie zwariowałem i jeszcze nie raz wybiorę się nad lokalne jeziora,Zatokę, czy sztorm na Bałtyku! choć trzeba przyznać, że przewartościowałem i zmodyfikowałem swoje pojęcie na temat dobrego wave’u,
wielkości, rodzaju używanych latawców na fali, moich priorytetów i planów na przyszłość!

mauro-09-060


mauro-09-0861

PS: specjalne podziękowania :

-dla Flakona za piękne fotki z wave akcji [ wykonywane z narażeniem ....] :)

-dla Edi za ‘rozbieraną’ sesję zdjęciową ;)

-dla OZONE za świetny sprzęt- Sport 7 i 9m

-dla Borówy za …. wszystko, znaczy całokształt ! :)



3 Komentarzy to “Mauritius; fala jak drapieżne zwierzę”

  1. Misiow pisze:

    Marek łza sie w oku kręci, jestesmy tu jeszcze ale pojutrze już wracamy do Polski, atosfere miejsca oddales po mistrzowsku.Pozdro z ostatnich dni w Raju na ziemi jakim jest niewątpliwie Mauritius.pzdr.michal z ekipą

  2. Misiow pisze:

    aha na One Eye nie ma już tego tzw „bay watcha”pewnie fala zabrala:-), wiec ta fotka z piekna fala powyzej z tej konstrukcjibyla pstryknieta rzutem na taśme:-).

  3. Piotr pisze:

    …no kolego szcun za relacje..może tylko dodać warto że nawet tam poskładanie zmiennych (siła wiatru, kierunek, swell, pływ etc.) dla fajnej jazdy bywa trudne..:)

    ..i ja tam bylem i na fali sie mielilem..było ekstra

Zostaw komentarz

CommentLuv badge